Kilka słów o autorze bloga

Blog prowadzony przez nauczyciela: przyrody, matematyki, informatyki.
Strona zawiera utwory własne do wykorzystania przez uczniów i nauczycieli podczas edukacji szkolnej z podaniem nazwiska autora.

Tu mieszka wiedza zamknięta w wersach.
Łatwo i szybko ją zapamiętasz!

Zdjęcia w większości pochodzą z Wikipedii.

środa, 30 października 2013

Stop agresji w szkole


Ofiara przemocy, agresji

Czuje się bezradna, smutna, niepotrzebna,
nie chcę jej się rano wcale iść do szkoły.
W gardle coś ją dławi i dziwnie uciska,
poci się i często ma silny ból głowy.
Poniżana w słowach, co jak nóż poranią,
ośmieszana, wyszydzana,  obdarta z godności.
Zaszczuta szantażem, krzywdzona i bita
dźwiga piętno chorej,  ludzkiej potworności.
Czasem się zamyka w swoim własnym świecie,
gdzie jest dobro, ciepło, szczerość, nie obłuda.
Pragnie stąd wyjechać, zmienić otoczenie,
strach i lęk przed jutrem,  zmienić  jej się uda?
Bije się z myślami jak ma dalej czynić ?
Skarżyć? Gdzie pomocy ma szukać dla siebie?
Miota się i targa z różnymi myślami,
kto pomocną rękę poda jej w potrzebie? 
Kto zaakceptuje, przytuli, pomoże,
odbuduje poczucie wartości, spokoju?
Wzbudzi zaufanie i szczerze doradzi,
zniszczy przemoc w zarodku,
ruszy z nią do boju!
Czasem też poddaje się woli oprawcy.
Dla niego kradnie, bije, wchodzi w konflikt prawem.
Z ofiary po czasie zmienia się w oprawcę,
 jest jakby pomiędzy młotem i kowadłem.
Długo leczy swoje tak bolesne rany,
fizyczne i psychiczne nawet długie lata.
Nim będzie się czuła bezpiecznie, normalnie,
nim zapomni swego bezdusznego kata!


Oprawca, agresor


Wszystkie swoje wady i rozczarowania
pod maską oprawcy doskonale skrywa.
Pragnie imponować i zwracać uwagę,
czarne charaktery w swym teatrze grywa.

Gdy krzywdzi słabszego i szydzi z kaleki,
czuje się szczególnie dowartościowany.
Mam władzę,  popatrzcie jak mi jedzą z ręki.
Wśród uczniów dobrze wszystkim jest on znany.

Silny  zwłaszcza w grupie podobnych osiłków,
sam na sam, często  bierze za pas nogi.
Będąc w roli ofiary skamle i skowyczy.
Czyżby tylko aktorem był tej jednej roli?

Nisko ceni swoje szkolne możliwości,
w agresji, przemocy, widzi swoją siłę.
Nie radzi sobie dobrze też  z własną frustracją,
odreagowuje życiowe problemy!

Pali,  pije,  bluźni, szydzi sobie z kary,
udaje, że na niczym już mu nie zależy,
Z roku na rok gorzej niestety się uczy,
nauczycielom, rodzicom zwyczajnie nie wierzy.

Aż w końcu się zapętli,  przekroczy granicę
i już wkrótce  wpadnie w pierwszy  konflikt z prawem.
Lub krocząc przestępczą drogą zniszczy życie
sobie, swej rodzinie i swoim ofiarom!

Nie wie co to empatia, jak zyskać sympatię?
że w sporcie agresję rozładować może!
Woli pić alkohol, palić , ćpać,  opluwać,
w  taki sposób z dnia na dzień, jest już tylko gorzej!

Tak jak i ofierze potrzebna mu pomoc,
jeśli tylko wcześnie zjawi się dla niego.
Przestrzeganie zasad, norm , regulaminów,
jest w zasięgu ręki również i dla niego!


Świadek agresji

Widzi krzywdę kolegi albo koleżanki,
przygląda się jak inni…jakaż to zadyma!
Mógłby coś powiedzieć i zareagować ,
ale myśli po co,  nie będę się wcinać!

Boi się i waha, a może i wstydzi
co powiedzą koledzy, gdy w obronie stanie.
Choć przewidzieć potrafi, co zdarzyć się może
to z pomocą najczęściej jest w szarym ogonie.

Chowa się za plecami innych biernych świadków,
odpowiedzialność zbiorowa zawsze się rozmywa.
Myśli inni nie reagują, ja też będę cicho,
w  ten sposób wątpliwości szybko się pozbywa.

Potem ma wyrzuty, że stał taki bierny
gdy na jego oczach dramat się rozgrywał.
Mógł pomóc, nie pomógł,  więc czuje się winny
prawie jak oprawca, który się wyżywał.

Obraz, który widział wciąż mu w oczach staje.
W śnie broni ofiarę, jakże mu z tym dobrze...
Niestety do momentu kiedy się przebudzi,
wraca pamięć zdarzeń, uścisk w gardle także!


Jak ofiara może walczyć z agresją?

Każdego może spotkać agresywny atak,
słowny lub fizyczny, w szkole, w pracy, w domu.
By stawić mu czoło wypróbuj sposobów,
które nie dzielą lecz łączą, jak w przeprawie promu.

Wyprostuj się, patrz w oczy, ignoruj  zaczepki.
Powtarzaj w myślach zdanie: to mnie  nie dotyczy.
Odejdź tak szybko, jak to jest  tylko możliwe,
lub zmień temat  np. : o ładnej przy komórce smyczy.

Powiedz, że nie odpowiada ci to, co tu widzisz,
lub potwierdź: masz prawo tak myśleć  mój starszy kolego.
Zastosuj metodę słynnej "zdartej płyty„
    powtarzając stale: "nie, nie zrobię tego,  nie, nie zrobię tego”!

Naucz się odmawiać, by nie ranić innych!
Masz prawo mieć swoje, choć odmienne zdanie!
Trzymaj się zawsze jasno swego stanowiska!
Nie zmieniaj go pod presją, że ci grozi lanie!

Nie odpowiadaj agresją na agresji atak!
Zaskocz komplementem swego przeciwnika!
Nie wyrażaj sądów niekorzystnych o nim!
Mów tylko o swoich prawdziwych odczuciach!

A jeśli nic nie pomoże  to poproś o pomoc
 przechodnia, sąsiada, kogoś  z grupy wsparcia!
    I pamiętaj nie Ty jesteś tu niczemu winien,
    a na oprawcę już czeka grupa natarcia!


Apel Dzieci do Rodziców!

Starajcie się jak najwięcej czasu spędzać z nami,
     uwrażliwiajcie nas na krzywdę drugiego człowieka.
Bądźcie konsekwentni, uczciwi i szczerzy,
     niech dom będzie miejscem, gdzie miłość na nas czeka.

Bądźcie wyrozumiali wytyczając granice
     rozsądnych zakazów, które nam pomogą.
Pozbądźcie się pogardy, osądów, nienawiści,
     nauczcie nas  chrześcijańską kroczyć życia drogą!

Umiejcie nam wybaczać popełnione błędy,
     nie wyręczajcie zanadto, uczcie zaradności!
Akceptujcie inne postrzeganie świata,
     miejcie oczekiwania na miarę naszych możliwości!

Apel do nauczycieli

Nie lekceważcie najmniejszych sygnałów przemocy!
Wysłuchajcie z uwagą uczestników zdarzenia!
Bądźcie sprawiedliwi, konsekwentni i mądrzy,
nie moralizujcie, pozbądźcie się uprzedzenia!

Tak organizujcie proces nauczania,
by na nudę nam czasu zawsze brakowało.
Zaciekawcie przedmiotem, dyscypliną, sportem,
osobiste frustracje zostawiajcie w domu!

Starajcie się spokojnie mówić co Was dręczy.
Bądźcie rozjemcą, nie osadzajcie zawczasu.
Nie ulegajcie emocjom, nie podnoście głosu.
starajcie się rozstrzygać wszelkie spory z klasą!


Uczniowie !

Starajmy się  w sobie kształtować pozytywne myślenie!
    Wyrażajmy jasno i prosto swe zdanie!
    Stańmy w obronie kolegi niesłusznie krzywdzonego!
    Nie dajmy się nabierać na chwyty bardzo tanie!

Nauczmy się odmawiać i doradzać szczerze!
     Zawiść, zazdrość, obłudę, wyrzućmy na śmieci!
     Wtedy z dumą i zawsze podniesioną głową,
     czas spędzony w szkole bez awantur zleci!

Zgłaszajmy wszelkie przejawy: agresji, przemocy,
     u nauczycieli, rodziców, grup wsparcia!

Działanie w obronie krzywdzonych nie jest donoszeniem,
lecz odważnym sposobem, przemocy odparcia!



19-11- 2010r.

Dorota Grobelna



poniedziałek, 28 października 2013

Zwierzęta wytępione przez człowieka

Nie zobaczymy...
Nie zobaczymy  już alki olbrzymiej
czy dronta dodo dużego!
Moa olbrzyma i krowy morskiej,
strusia madagarskiego.

Po antylopie niebieskiej również
zaginął dawno ślad.
Tasmański tygrys tylko na zdjęciach
sprzed osiemdziesięciu lat.
Wędrowny gołąb też nie pofrunie,  
tarpan, tur już nie kopnie.
Z heteralochą, papugą karolińską  
zniknęły bezpowrotnie.


 





Kwagga właściwa - zebra stepowa
nie pogna już po stepach.
Trójbarwna   ara też już nie zaśpiewa,
na kubańskich wyspach
.

 

Zabite zostały przez  największego drapieżcę
bezwzględnego –człowieka!
 Czy te zebrane w „Czerwonej księdze”
też taki  finał czeka?
D. G. 28-10-2013r.

czwartek, 24 października 2013

Konkurencja -relacja antagonistyczna w przyrodzie


 

Konkurencja

 
Konkurencja w przyrodzie to współzawodnictwo 
 o pokarm, przestrzeń, światło, w stadzie dominację.
O najlepsze miejsce na gody czy lęgi, 
 to dwóch organizmów na siebie interakcje.
 
Konkurować mogą różne populacje,
 lub zachodzi w obrębie jednego gatunku.
 Wynika z niedoborów zasobów środowiska,
 niekorzystna dla obu w  głównym rozrachunku.
 
Powoduje różnicowanie się nisz ekologicznych,
 przez  jednego gatunku z przestrzeni wykluczenie.
 Przez to on korzysta z innego pokarmu,
 lub znajduje miejsce na nowe zasiedlenie.


D. G. 24-10-2013r.

 

 




środa, 23 października 2013

Drapieżnictwo -oddziaływanie antagonistyczne w przyrodzie


Drapieżnik -kto to taki?

Drapieżnik atakuje, obezwładnia ofiarę,
wabi,  goni, żądli, skrada się, maskuje,
by ostatecznie zabić swój cel namierzony,
który  z apetytem potem spałaszuje.

Korzyść oczywistą mają tylko drapieżcy,
a ofiary metody obrony sprawdzone.
Szybka ucieczka, zmyłki, migracje, mimikra,
pancerze, zęby, rogi, czy kolce jadowe.  

Czasem pojedynczo, a czasami stadnie,
łatwiej zadbać gatunkom o własne przetrwanie.
Najczęściej najmłodsze, bezbronne lub chore,
posłużą drapieżcom na pierwsze śniadanie.


Drapieżcy w świecie kręgowców jak i bezkręgowców
 od małego pająka,  rekina,   po tygrysa.
Każdy drapieżnik ma przystosowania,
w budowie swego  ciała lub też w  trybie życia.


Wśród drapieżców spotkamy również kanibali,
zjadających najbliższych z rodziny. O  rety!
Przykładem jest  modliszka, której za posiłek
partner po kopulacji posłuży niestety.


Drapieżnik na drapieżnika też często napada,
wygra najsilniejszy-ze słabszego strawa.

Drapieżnictwo związane  jest z odżywianiem
poprzedzonym wcześniejszym ofiar  zabijaniem!
Dorota  Grobelna
23-10-2013r. 
 

wtorek, 22 października 2013

Pasożytnictwo- odziaływanie antagonistyczne w przyrodzie

Pasożyty

Pasożyt szuka ofiary,  w skrytego intruza się wciela.
Sam nie potrafiłby przeżyć  bez swego żywiciela.
Po cichu korzysta z jego pokarmu oraz siedliska.
Na zewnątrz lub wewnątrz ciała znajdzie się pełna miska!
Zewnętrzne pasożyty:  to pchły, wszy, komary, kleszcze,
wszoły,  świerzbowce,  meszki, muchy, pijawki
jeszcze.

Najczęściej bytują na skórze, krwią   żywiciela  się żywią,
przenoszą przeróżne choroby kończące się czasem śmiercią.
Denga, malaria, cholera, rzeczna ślepota, śpiączka,
Choroba Chagasa, żółta febra –prawdziwa bolączka!
Roślinne  pasożyty: rośliny bezzieleniowe:
kanianki i łuskiewniki, wśród grzybów: huba czy sporysz.


Wewnętrznych pasożytów  znajdziemy również wiele.
To pierwotniaki -lamblie,  płazińce,  grzyby,  nicienie.
Tasiemce:  uzbrojony, nieuzbrojony,  bąblowiec.
Nicienie:  glista  ludzka, włosień spiralny, owsik
.


W roślinach spotkamy larwy owadów czyli szkodników,
w drzewach też aż się roi od pospolitych korników.
Larwy muchówek: w czereśniach, w śliwkach, a nawet w marchewce.
Owoców z  takim wsadem -  zjeść żaden człowiek nie chce!  
O pasożytach pamiętaj  jedno przyjacielu:
na żywym je znajdziemy tylko żywicielu!


D. G 21-10-2013r.
Historia cyklu rozwojowego

 tasiemca nieuzbrojonego


 

Mijając łąki  i budy
szedł piechur,  wyblakły, chudy.
Wtem skręcił w krzaczki na lewo,
 za swoją  nagłą  potrzebą.
Potem się szybko oddalił,
więcej go nie oglądali.
Na łąkę  wybiegły krowy
na trawy zielonej łowy.
Jedna znalazła pod krzaczkiem
trawkę z maleńkim dodatkiem.
To były tasiemca człony,
w nich jaj tysiące, miliony.
Krowa wraz z  kępą tymotki   
językiem zgarnęła  te  kropki.
Z jaj  larwy  –onkosfery
dostały się potem  do jelit,
gdy krowa smacznie spała
we  krwi każda sobie pływała.
Stamtąd do mięśni, wątroby,
płuc, nerek, opon mózgowych.
Przeobraziły się w wągry,
czy to już koniec gry?
Krowa żywiciel pośredni,
smakołyk dla nich  przedni.
Lecz ostateczny żywiciel
człowiek
 jego  wybawiciel.
Krowa na zdrowiu zapadła,
decyzja więc zapadła,
by ją na mięso  przerobić
i jak najwięcej zarobić.

Tak mięso niezbadane,
zostało rozsprzedane.
Przebrała się jednak miara,
przy konsumpcji  tatara.
Na surowo zjedzony
w wągry zaopatrzony,  
ponownie zamieszkał w jelitach
znów  z wągra- w tasiemca rozkwita.

Jak mu los sprzyjać będzie
dziesięć  metrów osiągnie.
Będzie wyniszczał  powoli,
i konsumował do woli.


I znów pewien piechur chudy
minie łąki, krzaczki, budy
 i uda się za potrzebą
 tym razem za wielką brzozą…

Higiena, mięsa badanie
uniemożliwi spotkanie
z tym wstrętnym pasożytem

i z chorobą   tasiemczycą.


D. G. 28-10-2013r.


P.S. Uwaga!



W ostatnim czasie hitem jest dieta, tasiemcowa!
Odchudzająca,  drastyczna, powiedzmy  wręcz hiobowa.
Stosują ją aktorki, młode bardzo kobietki,
łykają z  główką tasiemca chińskie zazwyczaj tabletki.

Na własne życzenie hodują  płazińca uzbrojonego
czyli po prostu tasiemca tak zwanego świńskiego.  
Jego larwy: wątrobę, mózg  atakują  czy oczy.
Wraz z efektem  chudnięcia śmierć  obok  często kroczy!

D. G.


 Glista ludzka 
https://pasozytyczlowieka.wordpress.com/galeria/

Marek lubił owoce te świeże prosto z krzaka,
nie wiedział  jaka  wcześniej wydarzyła się draka.

Że jego sąsiad rolnik podlał je fekaliami
wraz z glisty ludzkiej  jajami  wielu  tysiącami.    

Jedząc niemyte owoce wprowadził je do swych jelit,

z nich uwolnione larwy przeszły prędko do płuc.

A kiedy 2 mm osiągnęły już wzrostu
 przeszły tchawicą do krtani czekając na odruch kaszlu.

Stąd ponownie do jelit zostały wprowadzone

przez mleczko pokarmowe dobrze odżywione.

Po dwóch miesiącach ponownie zaczęły się rozmnażać
a dojrzałe samice  zaczęły jaja składać.

Choroba glistnica sprawiła u Marka zawroty głowy,

obrzęki na twarzy, alergię  oraz niedrożność jelit.

Drgawki , zgrzytanie zębami,  gorączkę,  silne pocenie,

mdłości,  brak apetytu, wzdęcia , astmę,  omdlenie.


Glistnicą zarazić się można jedząc owoce niemyte, 
dbałość o higienę zapewni w zdrowiu życie!
                                                          

  
 

poniedziałek, 21 października 2013

Mutualizm-symbioza z uzależnieniem




Pomysłowe glony i grzyby   

 

Dwa gatunki z różnych królestw:  grzyby oraz glony
wpadły na dość  dziwny pomysł–rzec można  szalony!
By zasiedlić kulę ziemską,   w każdym miejscu świata,
nawet na golutkiej skale przetrwać długie lata.
Pomyślały i spotkały się na nagiej   skale.
Jak tu osiąść ? Skąd mieć wodę- glony  lały  żale.

Nie martwcie się  –rzekły  grzyby  i  grzybni  strzępkami
 pobrały   wodę  szybciutko  wraz z minerałami.

Bo kwasy zawarte w grzybni rozpuszczają skały,
tylko skąd tu do jedzenia znaleźć  kąsek mały?
 
Tu z pomocą glony przyszły-  roślinki magiczne,
samożywne – wytwarzają  związki organiczne.
Cukrów,  białek Wam nie  braknie - to jest dla nas pestka,
musimy na Waszej białej pierzynce zamieszkać.
  
Odtąd będzie naszym również grzybowe  mieszkanie,
i biało-zielonej plechy wspólne wytwarzanie.

I po chwili skok zrobiły na strzępek odrosty.
Odtąd wspólnie zamieszkują
pod nazwą -  porosty!
 


Nitkowata, skorupiasta  czasem krzaczkowata,
listkowata i najmniejsza zwana –proszkowata.
Takie typy plechy tworzą żyjące porosty,
zasiedlają mury, pnie drzew, dachy, rury, mosty!


Przez urwistki doskonale w przyrodzie się mnożą,
pokarmem i bardzo ładną bywają ozdobą.

Taki układ  nazwać można wręcz  uzależnieniem,
Żyć bez siebie już nie mogą- zrosły się nawzajem.

 
Taki silny,  mocny związek między gatunkami,
to symbiozy przykład zwany-mutualizm.


P. S. 
Okazuje się,  że w strzępce porostu jednego gatunku w symbiozie
mogą żyć po 2-3 gatunki grzybów i glonów oraz bakterie. 


D. G. 19-10-2013r.
 

Protokooperacja - symbioza bez uzależnienia

 

 

 

Korzyści z protokooperacji

  
 Na sawannie nosorożce czy stada bawołów,
często są atakowane przez larwy owadów.
Na ratunek im przychodzą ptaki–bąkojady,
wydziobują z grubej skóry nieznośne owady. 

 
Ptaki głód swój zaspokoją, są zadowolone,
a zwierzęta pasożytów wstrętnych pozbawione.
Ta współpraca okresowa, trwale niezwiązana
protokooperacją została przez ludzi nazwana.


 

Krab pustelnik bez pancerza łatwy do schrupania,
pusta muszla świetnym miejscem jest do  zamieszkania.
A gdy jeszcze krab  ukwiała szczypcami osadzi,
ten maskując go kryjówki nikomu nie zdradzi.



Obaj korzyść znów odnoszą- ukwiał podróżuje
i w ten sposób nowe miejsca z pokarmem znajduje. 
 
Mogą żyć oddzielnie całkiem,  ale bez wątpienia,  
razem - przykład to symbiozy bez uzależnienia.
  

Podobnie kiedy owady zapylają kwiaty,
korzyści są obopólne, bez współpracy straty. 
 
Układ, w którym są korzyści dla obu gatunków,
niezwiązany jednak siłą bardzo mocnych więzów,
to protokoopreracji niewątpliwe znaki,
współpracują: rośliny, owady,  ptaki, czy też ssaki.


D. G.  20-102013r.

 

niedziela, 20 października 2013

Komensalizm-współbiesiadnictwo

 

Podróż na gapę
 

Przez bezkresne oceanu niebezpieczne wody,
rybki chciały podróżować podnawki- remory.
Niezbyt duże jednak były na taką  wyprawę,
i dla innych drapieżników stanowiły strawę.



 
 Popatrzyły na zgubioną  gdzieś w odmętach mapę,
wymyśliły wtedy podróż na tak zwaną gapę.

Lecz by plan ten im wypalił -płetwy przekształciły,
w przyssawki by się przytwierdzać do statku lub ryby!
 

 
 
Podróż taka na przyczepkę taką korzyść miała,
że  w transport i smaczny pokarm je zabezpieczała.
Rekin na darmową podróż też przymykał oko,
bo mu rybki nie szkodziły i dawał im spokój.


Dla podnawek układ taki był wprost znakomity,
płynąć w pobliżu rekina –to same  profity.
Bo któż inny by się ważył je zaatakować
skoro na ciele rekina mogły   podróżować?





To współbiesiadnictwa   przykład korzystnej relacji,
miedzy dwoma gatunkami,  jeść resztki z  kolacji!

D. G. 19-10-2013r.